Hurra, hurra, alleluja!

No, robaczki. Zbliża się kolejna Wielkanoc. Przemilczmy, która już w moim życiu, bo przy liczeniu pogubilibyśmy się w rachunkach 😛 Tak czy siak wszystkim tym gościom niniejszego bloga, których lubię i którzy są tu mile widziani, chciałabym życzyć różnych rzeczy. Myślę, że miłych. Tradycyjnie zdrowia, szczęścia i pomyślności, a poza tym spełnienia marzeń, pogody ducha i wielkiej kupy pieniędzy. Bo niby pieniądze szczęścia nie dają… no, ale spróbuj bez nich żyć 😀

 

Składam życzenia już teraz, bo jutro nie będzie kiedy. Ponieważ święta Wielkiej Nocy są świętami rodzinnymi, zamierzam odwiedzić niewidzianych od Bożego Narodzenia krewnych… Pewnie napędzi mi to refleksji różnych, którymi oczywiście się podzielę. Swoją drogą ostatnimi laty każde święta podsuwają mi nowe przemyślenia. Eeeech, stara jestem.

 

Ale żeby nie kończyć tak na smutno – w końcu to będą wesołe dni – coś miłego.

-> Klik! <-

 

 

Wesołych! 🙂

2 myśli na temat “Hurra, hurra, alleluja!”

  1. Jako bardzo mile widziana i lubiana dziękuję za życzenia:)Dobra, tak szczerze to: odpocznijmy (ja też oczywiście), nie przejedzmy się, żeby się szybko nie skończyły, a następne nie przyszły zbyt szybko!

Skomentuj ~Gosia Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *