Co by było, gdyby…? post scriptum

Sezon powtórkowy bywa czasem błogosławieństwem. Tym bardziej dla takiego leniucha jak ja, który nie ma ochoty sam nadgonić na Youtubie.

Tak więc uzupełniłam braki. Na własne oczy zobaczyłam Radka „wymiatającego” na akordeonie, po raz kolejny ubawiłam się integracją z publicznością, dałam się porwać piosenką wstępną („Polska dziś zapłonie!” – ot i tyle komentarza…). Potem klasyk – Heniek z Cześkiem, następnie pierwsze wejście jury, miniatura o ojcu w wykonaniu Radka i druga miniatura o synku uczącym się fizyki w wykonaniu Gawlina i Romka. Reszta została już opisania przy okazji pierwszego oglądania.

I co? I naturalnie wysnułam nowe wnioski. Że Gawlin jest zdolny do wydawania dźwięków zbliżonych do skrzypienia drzwi, a normalni ludzie tego nie potrafią. Że Romciuch-juror ma zaciągi z Kuby Wojewódzkiego (i od razu przypomina mi się pewna sytuacja, kiedy to ci dwaj panowie się spotkali… Kto nie widział, niech żałuje). Że – w kwestii skeczy – małe potrafi być piękne.

A reszta? No cóż. Tradycyjnie. Dałam się ponieść piosence „Bądź tu ze mną” i rozgnieść najbardziej wyjechanej wersji „Nieba”. Nie dalej jak za 19 dni Neo-Nówka zagości u mnie w mieście i bardzo życzyłabym sobie i innym, coby działy się na tym występie rzeczy co najmniej równie rozgniatające. A jeszcze fajniej, żeby bardziej. Cobym wyszła roztarta jak cieplutkie masełko.

Podobnie utwierdziłam się w przekonaniu co do innej kwestii – za dużo ujęć publiczności. Chociaż podobało mi się zbliżenie na panią o blond kędziorkach, opartą o ramię swojego mężczyzny i ścierającą łezki śmiechu po tekście o kamikadze. Estetyczna taka była. Czego nie można powiedzieć o niektórych innych widzach w Rotundzie… A w sumie – czy ja poświęcam swój czas na oglądanie dla artystów czy dla jakiejś tam publiki? No właśnie. Państwo realizatorstwo, bierzta to pod uwagę.

I to by było na tyle gwoli postscriptumu.

2 myśli na temat “Co by było, gdyby…? post scriptum”

  1. Chciałabym powiedzieć, ze: 1. Masz fajnego bloga, co nie zawsze się zdarza ;). 2. Wyrażasz się słowem, które bardzo lubię (a mianowicie „coby” :D). 3.Bardzo jestem ciekawa co zdarzyło się między Romkiem a Kuba i proszę żebyś to umieściła gdzies na blogu:)

    1. A dziękuję, dziękuję :)Co się zdarzyło? W odcinku, w którym Neo-Nówka wystąpiła – a właściwie 2/3 jej ówczesnego składu w osobach Michała P. i Romka – chłopcy zaczęli od jednego z moherowych skeczy. Później po zdjęciu kostiumów i usadowieniu się na kanapie Romek zaczął poprawiać fryzurę i okulary. Kuba spytał: „Co ty robisz?” czy coś w tym stylu, na co Romek: „Robię się na ciebie”. Stąd śmieszne mi się wydało podobieństwo Romciucha do Kuby w „Co by było, gdyby…” 😀

Skomentuj Daguchna Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *