Mastier i Margarita po raz drugi

Faktycznie, ten Behemot wygląda trochę jak kopnięty muppet. Ale ogólnie efekty specjalne niczego sobie. No, na pewno lepsze, niż u Polaków (patrzcie, Rosjanie mają efekty w SERIALU lepsze niż my w filmach! Faktycznie jesteśmy sto lat za Murzynami…). A Azazello ma boski kiełek.

Tylko jakoś tej psychodelki za mało. Może jak Małgorzata się pojawi, zacznie się prawdziwa zabawa.

Jak na razie moja prywatna wizja górą. Chociaż dołem to raczej ona nigdy nie będzie…

2 myśli na temat “Mastier i Margarita po raz drugi”

  1. hehe, znamy się z forum Leszcza a trafiłam na blog a przez księge gości na stronie kabaretu SŁUCHAJCIE 🙂 (tez ich lubie)pozdrawiam, basistkaPS-fajnie prowadzisz bloga 🙂 peace!!!

Skomentuj ~Gosia, dla matki zawsze Małgorzata:( Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *