Szaleństwo. Sza-leń-stwo po prostu.
Nie tylko dlatego, że „Między Bugiem a prawdą”, „Dubler Antonio Banderasa”, „Wywiad z Końcem Świata”, „Trzech rumuńskich tenorów”, „Donald marzy” (chyba o niczym nie zapomniałam?) na żywo potrafią zabić ze śmiechu. Nie tylko dlatego, że Wyrwigrosze także improwizują na scenie. Nie tylko dlatego, że truskawki. Także dlatego, że ktoś zrobił mi chyba najbardziej szaleńczą niespodziankę w życiu.
Chociaż niepohamowane ataki śmiech i ręce odrętwiałe od oklasków też są ważne.
Ciężko cokolwiek pisać. Niesamowite uczucie. Rok i tydzień po kabaretonie 8 marca. Tydzień przed Wielkanocą, tak jak wtedy, kiedy „niewiele brakowało”.
Dziękuję wam wszystkim… Panu Łukaszowi, Pani Beci, Panu Maurycemu, Panu Andrzejowi, Natce i Klaudii.
A zdjęcia będą na dniach.
Jakbyście coś jeszcze chcieli wiedzieć, to pytajcie. Odpowiem. Bo nie mam głowy do szczegółowego opisu. Dziwne, nie? Przynajmniej macie pewność, że to naprawdę byłą jazda, skoro etatowy kronikarz Gangsty nie ma siły nic napisać.
A to tak na posłuchanie na dzisiaj. Bo pasuje.
Claude Lombard – Karine, L’Aventure du Nouveau Monde
wiesz co? normalnie dumna jestem z Ciebie 😀 ;-*heheh, jakies pytania jak cos, mozna do Dagi,ale ja tez odpowiadam ^^
Wariatka xD :*
I tak się dowiem szczegółów :PWyrwigrosz rządzi. Zobaczyc i ch na żywo bezcenne 🙂
świetny blog 😉 taki o wszystkim… dodaje do linków:)paranienormalni.xx.pl
Dziękuję 🙂 Też bym dodała, ale linki mi nie hulają trochu… 😐
Kabaret jest magicznym światem. Lubię taki, który wzrusza i śmieszy, odnosi się do rzeczywistości i ukazuje ją w krzywym zwierciadle. Ale najcenniejszy jest taki, który pozostawia jakiś ślad. I myślę, że miałaś to szczęście, ze rozbrzmiewają w tobie jeszcze salwy śmiechu i co celniejsze stwierdzenia. Pozdrawiam.
Ja czekam cały czas na występu kabaretu pod Wyrwigroszem w Lidzbarku. Fajny blog jestem pierwszy raz i bardzo mi sie podoba.Zapraszam na mój http://www.justekozyciu.blog.onet.plPozdrawiam Justyna M.