Kto się boi fryzjera? cz. 2

Wbrew wszystkiemu okazało się, że to nie 23 października, tylko JUŻ DZISIAJ!!!

 

16.30 – „Cieszmy się chociaż chwilę, nanananana, wiara w siebie daje siłę, nanananana, serce czyste i otwarte, nanananana, w dobrą zmienia trefną kartę”.

16:35 – Jeszcze 20 minut. Chyba zdążę z tym obiadem.

16:37 – „To samo od nowaaa… To słabość chwilowaaa…”.

16:38 – Nata pakuje się do sanatorium:

Natka_fanka (16:38)
kubek ich3,czy łzy?? xDDD

16:39 – „Oooooh… give me the words… give me the words… they tell me nothing…”.

16:45 – Jeszcze 10 minut, tylko 10 minut…

16:46 – Belson na gadu, oł jeeeeee.

16.50 – PIĘĆ MINUT!!!

16.53 – DWIE MINUTY!!!

16:57 – JUŻ!

 

Tak wyglądało oczekiwanie. Potem się jeszcze przeciągnęło na większość odcinka. I tu niespodzianka. Pan Cinkowski nie zagrał ani właściciela z rozwaloną głową i uciętym kciukiem ani jego ukatrupionego współpracownika ani też podejrzewanego o całą masakrę ex-pracownika. Ale nie bójcie się, „Izydor poczuł krew”. I to grupy 0 Rh – , bo takowąż posiadał bohater przez pana Grzegorza grany. Otóż objawienie owo ukazało się jakieś 10 minut przed zakończeniem odcinka jako były współpracownik właściciela, niejaki Jerzy (Natalii to imię się dziwnie kojarzy, ale to już inna rzecz). W malowniczym nagraniu z monitoringu Jureczek znika za kadrem, by potem dość gwałtownie się pojawić z rozbitym nosem. Czyli wampirek nagrodzony za swoją cierpliwość, sesese xD … przepraszam, poniosło… niczego nie powiedziałam… xD Kurczę, niby tylko przez osiem czy dziesięć minut był, ale ja to w jakim stylu. Tak potrafią grać tylko nieliczni… (m.in. ludzie z dawnego zespołu z Jeleniej. Pan Wnuk, który pojawił sięw serialu jakiś czas temu, też zakasował resztę). No, ale pan Cinkowski ma to COŚ przecież i ci, którzy widzieli go w akcji (czyt. w teatrze) wiedzą o tym doskonale 😉 To dosyć niesamowite uczucie zobaczyć znaną sobie „z życia” twarz na szklanym ekranie…

Na zakończenie powiem jedno – bardzo możliwe, że dzięki tej roli mikrofanklub pana Cinkowskiego w osobach Dagsona (czyli mnie), Naty i Moni powiększy się o parę osób… Bo mama zapytana przeze mnie „No i jaaak?” odpowiedziała, że mało, a Bela (która postarała się o nagranie dla nas tego odcinka – nie w całości, bo komp jej padł, ale przecież liczą się chęci :* ) zaczęła o nim pisać per Cinek. A tak poza tym to pewnie przez moje i Natki opisy na Gadu Gadu jeszcze parę osób oglądało, więc… spodziewajcie się tego 😉

A tak apropos opisów na GG, to muszę przytoczyć chociaż w części opis Natalii, który ustawiła sobie już po emisji. Że pan Cinkowski „wymiata. Swój człowiek”. I prawdą jest, co ta kobieta rzecze.

 

P.S. Dla dociekliwych – „Biuro kryminalne” było realizowane wcześniej niż wspomniana już pewna „reklama do wybaczenia”, tak więc pan Grzegorz nie ma czarnych włosów z siwymi ekstrawaganckimi pasemkami, tylko tak jak mu Bozia dała z siwymi. I wiecie co? I taki mi się bardziej podoba.

4 myśli na temat “Kto się boi fryzjera? cz. 2”

  1. Wyszło średnio. Był lepszy dubel do wzięcia, ale filmowcy są trochę dziwni i widzą inaczej. Ciesze się, że to wreszcie poszło. Drobiazg to jedynie… Ale… może kiedyś… Pozdrawiam serdecznie. Cinek.

    1. Tak, zgodzę się, to drobiazg. Tylko, że… mała rzecz, a cieszy 😀 Chyba tylko dzięki temu, że umiem się cieszyć małymi rzeczami, nie zjadła mnie jeszcze jakaś nerwica.A czy wyszło średnio… Hm, a bo ja wiem… Ja zachwycona, Natce też się podobało, ale my ponoć nieobiektywne są 😉 Jeśli to coś znaczy, to moja mama wyraziła pogląd, że wrażenie pozytywne były.Ciekawi mnie tylko, jak mocno ów lepszy dubel się różnił od tego, co mogliśmy oglądać…Pozdrawiam również, jak to mawia jeden mój znajomy.

  2. Jeśli dalej masz problem z niedziałającą edycją ramki ‚linki’ , to spróbuj najpierw stworzyć grupę linków (tam masz taki przycisk ‚nowa grupa’) zrób wszystko co miałaś do zrobienia i na końcu grupę usuń. U mnie podziałało ;D

Skomentuj ~cinekk1 Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *