I także tego. Mało brakowało, żeby plan się sypnął (cholerni organizatorzy!), ale dzięki bogom wszystko poszło jak najlepiej. A było to tak…
Natalia załatwiła nam (przy wydatnej pomocy Piotrka S.) wejście na zamknięty występ Kabaretu Młodych Panów. Zgodnie ze wszystkimi wskazaniami miał odbyć się wczoraj. Czyli w niedzielę. Ale praktycznie na miejscu okazało się, że organizacja przełożyła na jutro. Żeby nie było – chłopcy o tym fakcie dowiedzieli się podobną drogą. Trzeba było w celu dotarcia dzisiaj mocno ponaginać plany, ale czegóż się nie robi dla dobrego kabaretu?
Tak więc dzisiaj stawiłyśmy się na miejscu (tj. w Teatrze Jeleniogórskim) i już dwadzieścia minut przed planowanym rozpoczęciem siedziałyśmy w mięciutkich fotelach w pierwszym rzędzie 😀 Tylko, że się okazało, że to jakaś impreza… policyjna. I przez pierwsze 30-40 minut katowani byliśmy filmikiem poglądowym i ćwiczeniami z chodzeniem po białej linii. Masakra. Na szczęście potem czekał nas tylko występ 🙂
Jak można się domyślić po kontekście imprezy, poszła spora część cyklu o Policjantach („Akwizytor”, „Ksiądz”, „Pijani” i jak to Młody zatrzymał samochód niekonwencjonalnie :D), przy czym z największym uznaniem publiczności spotkał się trzeci epizod, a w szczególności walka Roberta-Kubusia Puchatka vel Tygryska z białą linią pozostałą po konkursie… Ponadto zaprezentowane zostały głównie inne znane numery: „Szpital”, „Romeo i Julia”, „Sąd”, „Pitstop Kubicy” (przy którym Bananowi wyleciał ze statywu mikrofon), „Samolot”… Była też jeszcze nieograna piosenka o nieznośnym psim prezencie w wykonaniu – tu niespodzianka – Kaczora i na bis parodia piosenki „W Aucie” (podczas której Bartek przewrócił gitarę). Ok, na tym ostatnim publika bawiła się bez wyjątku, co nie zmienia faktu, że numer jest cienki i że jakby wykonali oryginał efekt byłby identyczny 😛
I także tego… po Mateuszowym „Hej maleńka, spójrz na misia, u-u-u!” mało nie znalazłam się na podłodze w pozycji „złożona na pół”. Bardziej drastycznych ataków śmiechu nie odnotowano – pozostałe nie były groźne dla zdrowia tudzież życia. Ino trochę żal, że nie mnie spotkało to szczęście bycia Słoneczkiem (musiałam zadowolić się rolą jednego z drzewek w Lesie) tudzież Kamilą (w moim wypadku to właściwie Dagmarą) Teresą G. zeznającą w sądzie. Oj, by się chciało z takimi chłopcami zagrać! Chociaż trzeba przyznać, że Kamila cokolwiek rezolutną była i słowa na „k” wytłumaczyła jako „kotku”, a na „ch” jako „chomiczku” 😀
Po występie (zebrawszy pozostawione po „Pijanych” baloniki – mamy DNA Roberta! xD) poleciałyśmy po kurtki i dawaj za kulisę po primo podziękować Piotrkowi, a po secundo – pogadać z chłopakami, zdjęcia porobić (fotki wstawię, jak dostanę, tradycyjnie :P) i takie tam mecyje… Ogółem tradycyjnie szczegółów nie podam, ale powiedzieć mogę – niemniej tradycyjnie 😉 – że na pewno warto było się tam wybrać także po to, żeby poznać tak fajnych ludzi jak Młodzi Panowie. Ba, fajnych. To za małe słowo.
Także danke wielkie wszystkim, którzy przyczynili się do dzisiejszego wieczoru w takiej formie, w jakiej on się odbył i idę ochłonąć. Pewnie jak dojdę do siebie, to zapragnę po cichu (albo i niekoniecznie) ich kolejnej wizyty. Najlepiej na normalnym występie, z dodatkiem „Striptizu” i piosenek typu „Dziewczyna z inkubatora” czy „Dworek” (bo wiem, że w kwestii „Loli Lodziary” muszę zastosować moje ciągoty terrorystyczne ;D). Ale ile jeszcze wody upłynie… No trudno, odwiedzanie występów kabaretowych niestety wiąże się głównie z czekaniem…
Clou wieczoru – po „Księdzu” Robert szybciutko wraca na scenę już bez sutanny, a ja do Natalii: „Szybko się rozbierają, skubani”. Natalia w śmiech. Do mnie dopiero po chwili dotarło, jak moja kwestia zabrzmiała.
Na post scriptum dodam – tak apropos występów kabaretowych w Jeleniej – dwie wieści. Dobra: 29.01 przyjedzie Neo-Nówka. Zła: 10.01 będzie Limo. Na występie zamkniętym. Bogowie, boginie, czy mogę jeszcze raz liczyć na przychylność?
ojj na Limo bym sie wybrala tez :> hmm :> i dzieki wieeelgaasnnee za ta notke i za dwa cudne wieczory :)) chociaz nic nie wskazywalo na to,ze ten pierwszy jednak bedzie fajny xD do nastepnego! :-**