Rodzina Trendych – chapter one

No tak. Obejrzałam. Tylko co ja mogę napisać? Pół godziny to przecież tyle, co kot napłakał, nie przymierzając… Tak w sumie to… miło było. Bryndal aktorzył… Tomek Jachimek był (w różowym! albo jak kto woli: w rooshoffym! xD)… Chatelet, Młodzi Panowie, oba składy w świetnej formie mimo okulałego składu drugiego… Bo same wstawki o rodzinie Trendych bez wątpienia mogłyby być lepsze… Znaczy się ja bym to lepiej zrobiła ^^ Tym bardziej, jeśli opierałabym się na stworzonym przez siebie kabaretowym drzewku genealogicznym i sadze rodzinnej… xD

 

 

 

I tylko dwa teksty na wieczyste zapamiętanie…

 

„Foch, ciche dni!”

 

– Używała słów na „k”…

– Domyślam się, że o „kochanie” nie chodziło.

– Kochania przy drodze nie stoją.

2 myśli na temat “Rodzina Trendych – chapter one”

  1. Też oglądałam:) Zobaczymy co będzie w następnych odcinkach. Podoba mi się, że zapraszają gościnnie kabarety. Serial nie będzie przez to nudny. PS. Jeśli chodzi o serial i udział KMP to zapraszam: kamp.xx.pl. Nie napisałam dużo, ale zawsze „coś”.

  2. Może się komentarz wreszcie doda :)Ja włączyłam akurat na ‚mężów’ i mi się podobało 😀

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *