Gorączka majowej nocy

Skład z jednej strony zachęcał (Wyrwigrosz, Młodzi Panowie, Męczący), zaś z drugiej straszył (Paranienormalni, Chatelet). Finalnie mieszanka wyszła jednak bardziej dobra niż zła, chociaż z drugiej strony momentami człowiek wolał przełączyć na powtarzane po raz n-ty na kanale obok „Kochaj albo rzuć”. Czyli jednak nie wszystko poszło tak, jak być powinno.

 

Konwencja (zapowiedziana już spotami reklamowymi) wydawała się być nader sympatyczna – znana już widzom rodzinka Kresowiaków przyjeżdża do Płocka do wujka na długi majowy weekend. Wujka nie zastaje wprawdzie, co nie zmienia faktu, że starają się bawić… Familii zza Buga z nieodłącznym przyjacielem popem nie kochać się zwyczajnie nie da. Toteż wnioskuję, że po dzisiejszym zaskarbili sobie tylko i wyłącznie nowych fanów. Co prawda typowej konferansjerki wiele nie było, co nie zmienia faktu, że w scenkach łączących skecze wypadli świetnie. A nawet integrowali się z publicznością poprzez sport. Tak, ktoś dostał. Wprawdzie nie piłką, a piłkę 🙂

 

Zaczęło się malutkim, pozytywnym zaskoczeniem. Takim tycim, ale jednak. O dziwo, ze strony Paranienormalnych, czyli moich krajan spisanych przeze mnie już dawno temu na straty. Wprawdzie świeży skecz – wywiad polskiego dziennikarza z Polonusami z USA – aż kipi od prostych grepsów, dobrych dla początkujących, a nie dla kabaretu z pięcioletnim stażem i ponoć wielką sławą, ale nie staje kością w gardle na wzór Mariolki czy nie wywołuje czkawki jak Rocky. No i można sobie popatrzeć, jak to Robert, gdy się czasem postara, potrafi coś zagrać porządnie. Bo Igor i jego kabotynizm są chyba niereformowalne.

Koń Polski tradycyjnie o obyczajach i polityce – przychodzi klient do doradcy bankowego… Trochę nieśmieszne – ale tylko dla tych, którym odbija się właśnie ogólnoświatowy kryzys. Bo takie to cholernie adekwatne.

Młodzi Panowie przerwali ciąg świeżynek opowiastką o panu Maciaszczyku i pewnym młodzieńcu, który szuka publicznej toalety. W warunkach jeleniogórskich też nieśmieszną – bo my naprawdę mamy tylko jeden publiczny klozet koło Garnizonowego. I jak przyciśnie nie na mieście, to jest problem 😛 Idąc związkiem skojarzeniowym od Pimpka przeszli do Funi – przearanżowanej na cały zespół zamiast na gitarę. To tak gwoli ciekawostki.

Formacja Chatelet i historia kraksy drogowej. W sumie tyle komentarza starczy, bo nad takimi rzeczami nie warto się rozwodzić. Tutaj, w przeciwieństwie do PNN, nawet cienia poprawy brak. Tym bardziej, że doszło do cytowania własnego skeczu (starego, bo starego, ale jednak). To się fachowo nazywa postmodernizm, a bardziej opisowo zjadanie własnego ogona. Smaczego życzymy.

Drugie wejście PNN. Wszystko tak jak za „poprzednią razą”. Z tą różnicą, że Polonusy są z Francji i brak jest jedynego mocnego tekstu (tak jak u „Amerykańców” stwierdzenie, jak jest po amerykańsku „dobranoc”). No i może warto zaznaczyć, że wreszcie Paszczyka wypchnięto z drugiego planu na pierwszy. Rokuje dobrze.

Drugie wejście Konia Polskiego. O prawie eurodeputowanym Badziewiaku. Lubię, ale było. A że w tekście wielkich zmian brak, także nie ma po co opisywać. Każdy, kto raz już widział, wie, co poszło. Co nie zmienia faktu, że parę tekstów niszczy nadal.

Z kolei Kabaret Skeczów Męczących pozamiatał „Piosenką ekologiczną”. Kolejny statyw do mikrofonu przez Jarka stracił część lakieru (ciekawe, który z kolei?). Reszty można się domyśleć, jak sądzę… 🙂

Krzysztof Piasecki, „(lom)bard z Krakowa”, podjął temat świnskiej grypy, przed którą drży pół świata. Naturalnie nie wiedzieć kiedy przeszedł do masy innych spraw i finalnie do piosenki. A potem do „państwa przed telewizorem” powiedział, że pierwsza część właśnie się skończyła. A potem była druga. Logiczne. Co niespodziewane, też na żywo.

Wyrwigrosze grillują na balkonie. Któż nie zna tego smrodu przypalonego posiłku sąsiadów? Do małżeństwa z wizytą przychodzi sąsiad, który jest po operacji – coś mu wycięli. Trochę to kłopotliwe, tym bardziej, że im bardziej chcą unikać tematu, tym większe gafy strzelają. I papugę spuścili z łańcucha… co okazało się być niezbyt smaczne 😀 I żeby nie było, że Andrzej nic nie robi, później wyleciał z piosenką. Tą, że śpiewa nie wie, o czym 😀 Wprawdzie sława Ivana od Delfina przeminęła wieki temu, ale jednak parodia trzyma się kupy.

Koń Polski po raz trzeci. Program „Kreska nad O”. Tak, parodia programu publicystycznego. I o ile lubię „Koniki”, o tyle skecz bardzo średniawy. Czy też dlatego, że za gościnnie wspomagającą ich Marysią jakoś nie szaleję? Maybe.

Paranienormalni po raz trzeci. Wszystko jak poprzednio, ale tym razem Polonusi są z Niemczech. Z tym mykiem, że Michał mimo znikomej kobiecości został po raz kolejny przebrany za babę. I tekstem, co jadają. Cholera, może będą z nich ludzie.

Drugie wejście KSM-ów i drugi odcinek serialu pod tytułem „Ponadprzeciętnie bystry ochroniarz Śruba”. Który swoją drogą ostro się rozgadał jak na swoje bardzo rozwinięte zdolności intelektualno-werbalne 😀

Kabaret Grabiego Marka losuje Dużego Lotka, Ekspress Lotka i Twój Szczęśliwy Numerek. Tylko, że jak dla mnie nic z tego nie wyniknęło. Tym bardziej śmiesznego.

 

Jeszcze tylko majowo-wiosenno-płocka przeróbka „Waterloo” na finał i po kabaretonie. Naturalnie „wytrawni fani” wyklną całość jako komercyjną papkę dla mas, ale czy im się kiedykolwiek spodobało cokolwiek, co nie było zagrane w dusznej piwniczce na końcu świata, gdzie siedziały cztery osoby plus artyści? Całość oglądała się przesympatycznie, pomimo, że czas zajęty przez ekipę Marka G. i Formację Cha(t)let można było oddać dajmy na to Młodym Panom. Ogółem sezon „plenerówek” – szczególnie popularnych w telewizji w okresie letnim – można uznać za otwarty, a krótki majowy weekend za zamknięty w całkiem zabawny sposób 🙂

Jeden komentarz do “Gorączka majowej nocy”

  1. „Gorączka majowej nocy” wypadła całkiem dobrze. Żarty świeże, aktualne, proste, łatwo trafiające do amfiteatralnej i telewizyjnej publiczności.Mnie jednak najbardziej podobał się Marek Grabie. Przyznaję, że kabareton w TV to nie bajka dla jego typu humoru. Chętnie natomiast pójdę do jakiejś dusznej salki na końcu świata, gdzie z trzema znajomymi obejrzymy jego program 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *