Niektóre gatunki krejzoli

Ostatnio się tak zdarzyło, że szukając w Google informacji o Mariuszu Kiljanie wpadłam na… zapis czatu z Konradem Imielą (oni wbrew pozorom mają spoooro wspólnego :D). Przeczytałam i nie mogę się oprzeć pokusie wstawienia tu paru co zabawniejszych cytatów. Potraktujcie to jako kolejną notkę z cyklu „… Superstar”. Konrad będzie w jednym rządku ze Sztachetką i Martertonem 😀

 

 

 

mmnnv: Przeczytałem dziś w gazecie, że zalegasz z opłatą za przedszkole? Ile?
Konrad: Właśnie dziś zapłaciłem.

 

adka: Uwielbiałam Truskawkowe Studio, pewnie dlatego przyszłam studiować do W-wia z drugiego końca Polski. Żartuje. Ale i tak super go wspominam.
Konrad: Ja również bardzo dobrze go wspominam. Byłem wtedy na studiach. Większość programów nagrywaliśmy z moimi kolegami z roku na potwornym kacu. Może dlatego tak się podobało.

(No ładnie… A ja to oglądałam w wieku 3-4 lat… Deprawacja dzieci xD)

 

paprotka: Podobno Twoja sąsiadką jest Kinga Preis? Czy jest hałaśliwą sąsiadką?
Konrad: Chyba nie. Często przychodzi późno w nocy pożyczyć mikser do ciasta. Mój mikser jest bardzo cichy.

 

lolek: Jakie kobiety lubisz (blondynki, brunetki, rude)?
Konrad: Zdrowe, piękne i bogate.

(Królewskie wymagania… ;P)

 

paprotka: Jak dasz na imię drugiej córce? Proponuję Manuelę.
Konrad: Może jakieś szczuplejsze imię.

(Przyp. – to stary czat, młodszej córy Konrada jeszcze na świecie nie było.)

 

latawiec: Gdzie się urodziłeś, kochanie?
Konrad: W Starachowicach, kochanie.

 

paprotka: Czy to prawda, ze Twój ojciec pochodzi z Indii? Po nim masz karnację?
Konrad: Do tej pory tego nie wiedziałem. Zaraz do niego zadzwonię i spytam.

 

misiek_bubu: W pewnej recenzji Leszek P. napisał , że urósł Ci brzuszek… I co Ty na to? Wy, aktorzy, musicie znosić wiele, prawda?
Konrad: Musimy to znosić, nie mamy innego wyjścia. A ja tak lubię jeść dobre rzeczy…

(Co za szczerość w ostatnim zdaniu… :D)

 

 

A teraz clou wieczoru:

 

misiek_bubu: Znasz jakieś plotki na swój temat?
Konrad: Ponoć żyję w homoseksualnym związku z Mariuszem Kiljanem, ale dobrze nam razem.

 

 

I tym optymistycznym akcentem kończę tą notencję 😀

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *