Niach, nareszcie ktoś z Jeleniej w „Biurze kryminalnym” się pojawił. Zasadniczo teraz oglądam ten serial głównie po to, żeby znajome twarze wypatrzeć. Wracam do domu z miasta, siadam do telewizora, patrzę, a tu nie kto inny, jak Tadeusz Wnuk, jeden z najlepszych aktorów Teatru Jeleniogórskiego. Miło jest wreszcie zobaczyć w tym serialu „epizodystę”, który naprawdę potrafi grać :]
A tak poza tym to złapałam jakąś infekcję alergiczną, mam wkurzający katar i ciągle furam nosem. I jutro jadę do Wrocławia. Chciałam się z kimś tam spotkać, no ale niestety nie wypaliło. Trudno. W wolnym czasie poszlajam się po Rynku, powydaję trochę kasy, porobię zdjęć i tyle.
Plany na najbliższe dni? Hm. Na żaden występ kabaretowy się nie zapowiada, jedyny ciekawy spektakl w teatrze wypada na 25 września, a to jest wtorek i mi nie pasi, bo by mi cały plan dnia rozbiło. Słowem nuda. Aż się kiszę z tego wszystkiego. Nic mi się nie chce, za cholerę nic. Tylko konfy na Skypie i nocne rozmowy sieciowe z Martą ratują mnie od totalnego zakiszenia.
Wszystkich nagle ogarnęła kiszka… ;|