Znowu położę się późno… Ale muszę spisać relację z Lwówka. Pomijając mało sympatyczny początek – wieść, że Nata nie może jechać, koszmarną podróż samochodem bez klimatyzacji… Potem było tylko lepiej 🙂 W dziedzinie kamieni z lekka bida, no ale czego chcieć, jak przyjechaliśmy około 17. Nabyłam tylko zrobione z minerałów figurki żółwika i żabki. Przez kilka godzin się szwędaliśmy po Rynku, się pooglądało co mają, coś się zjadło… Kiedy już na ponad pół godziny przed występem zajmowałam dobre miejsce pod sceną, zauważyłam, że mam esemesa. Od Klaudii – tej samej, z którą byliśmy za kulisami pamiętnego dnia ósmego marca – z pytaniem, czy jadę na Neony do Lwówka. I tym oto niesamowitym zbiegiem okoliczności zyskałam towarzyszkę na występ Neo-nówki, bo razem zawsze raźniej. W szczególności za kulisami (lub w tym wypadku za sceną), ale o tym później. Sam występ bez wątpienia świetny. Był skecz o teleturnieju („Widzę, że niektórzy już znają ten program…” xD), „Skecz drogi”, złomiarze, moherowe babcie – ulubienice publiczności ^^, Zmotoryzowane Oddziały Moherowych Beretów (w skrócie ZOMBi), „Przyjazny Urząd”, skecz o paleniu (a wiecie, że ponoć Paszczu od tygodnia nie pali? Trzymaj się tego chłopie :D), o księdzu i kościelnym, monolog człowieka, który ma wszystko, „Muzeum”, „Tatuaż”… Mam nadzieję, że niczego nie pominęłam 😉 Pomiędzy drugim bisem a trzecim chłopakom zostały wręczone pamiątkowe medale (z całkiem ładnych agacików notabene). I wtedy, po nieco komicznym obściskiwaniu się naszych gwiazd z prowadzącym (owacje wzbudził sposób, w jaki Paszczu uściskał pana prezentera… Ten ostatni skomentował to „Po facetach mam zgagę” xD), z widowni rozległ się krzyk: „Neo-nówka na prezydenta!!!” xD Zgadnijcie, kto to xD Chciałam sobie zrobić koszulkę z tym hasełkiem na ten występ, ale nie dałam rady xD Paszczu się na nas tak genialnie spojrzał (a Klaudia jeszcze pomachała xD), a Romek zapytał: „Tak źle nam życzycie?” xD Gawlin potem jeszcze powiedział: „Nia damy rady ich wygryźć” (czy coś w tym stylu… nie pamiętam ^^”), a któryś z pozostałych dodał: „Oni nas przeżyją” xD Po występie razem z Klaudią pomknęłyśmy za scenę. Jak zwykle nie opowiem wszystkiego (pełna relacja tej części tylko dla wtajemniczonych 😉 ), ale zapewniam, że było bosko. Pomimo obtartych nóg i nawrotu choroby lokomocyjnej.
Love Neo-nówkę jeszcze bardziej :)))
AhhhhhhZazdroszczę.Zazdrosczę jak cholera.Bu.I Roman
aa..Lowe…lowe.. <3
i pomyslec, ze bym tam byla… ;(zazdroszcze, man….