Ktoś mógłby się doczepić, że nie wspomniałam ani słowem o zakończeniu roku. Bo przecież w zeszłym roku pisałam. No pisałam. Więc oficjalnie piszę: dnia 22 czerwca po raz ostatni w tym roku szkolnym stawiłam się w budzie. Więcej komentarza nie trza, bo i nie ma o czym gadać.
Planów na wakacje nie mam właściwie żadnych. Dzisiaj wpadł w moje łapki informator kulturalny na lipiec i sierpień. I co? Bryndza totalna. Bida z nędzą, no chyba, że ktoś chce w „kinie pod chmurką” oglądać „Dlaczego nie!” 😐 Dzięki Bogu, są coroczne imprezy w innych miastach, więc będą ze dwa wypady z mafiją 😉 Strzeżcie się! xD
Aha – dzisiaj na mieście widziałam Magdalenę Kuźniewską i Andrzeja Kępińskiego z naszego teatru. Morał? Pan Kępiński jest wyższy niż mi się wydawało po „Romeo i Julii” 😀
leleleeeeeeeee>Lubomierz hools< hahaha xD
Jeaaaaaaa xD