Komu powinniśmy powiedzieć „nie”?
Po pierwsze: małoletnim homofobom, którzy trzymają z silniejszymi, podlizując im się co krok. Tym bardziej, że są chorzy psychicznie (prawdopodobnie schizofrenia). Ich ulubioną zabawą jest podszywanie się pod osoby odmiennej płci i kablowanie. Poza tym pisują też badziewne opowiadanka o ociekających kasą klinikach i hiszpańskich mafiosach, pełne zabójstw, ślubów, rozwodów i chorób tropikalnych.
Po drugie: ludziom chorym na władzę, przekonanych o swojej sile i nieomylności. Na jakąkolwiek krytykę swojej pracy reagują wręcz alergicznie.
Po trzecie: ich sługusom, mlaskającym i ciumkającym nad każdym krokiem swoich „mistrzów”.
Po czwarte: jak to ujęła moja znajoma z http://forum.ifilm.pl „plastikom”, czyli ludziom, którzy w ogóle nie widzą nigdy swojej winy. Uparcie twierdzą, że to inni zawinili, chociaż być może gdyby przyznali się, że i oni błąd popełnili, od razu mieliby więcej osób przychylnych sobie.
Tak, moi drodzy, takie postawy najwyższy czas tępić.