Czekając

To już jutro. Tfu!… Właściwie dzisiaj (pierwsza w nocy jest, kotku, pierwsza w nocy). Z jednej strony się cieszę – spotkanie z Natką, wyjście do jednego z moich najukochańszych miejsc w Jeleniej, spektakl z udziałam wspaniałego aktora… Ale z drugiej strony nigdy już nie będzie takiego wypadu… „Smutne trochę (…)”. Trochę? Bardzo!

 

Jak w czwartek byłam po bilety, to od razu postanowiłam się postarać o plakaty – po jednym na łebka. Wiecie, co się okazało? Wszystkie poszły. Przemiła pani z biura organizacji widowni wyjaśniła mi, że dodruk można będzie zrobić dopiero w nowym sezonie (biedna chyba nie wiedziała, że już nie będzie po co…). Za to dostałam coś takiego, o:

http://i127.photobucket.com/albums/p141/Daguchna/Blog/Wdkazrumem-przd.jpg

http://i127.photobucket.com/albums/p141/Daguchna/Blog/Wdkazrumem-ty.jpg

Info o spektaklu w stylu podkładki pod piwo… Super 🙂 Będzie piękna pamiątka.

 

Co poza tym? W poniedziałek idę na konkurs piosenki międzynarodowej do Teatru Zdrojowego z nieśmiertelnym evergreenem „The Mysterious Cities of Gold”. Trzymajta za mnie kciuki, bo jak mnie nerwy zeżrą, to szlag trafi tonację i leżę ;]

 

Chociaż tyle mnie cieszy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *