Grzegorz Halama Show

Na kolejny wypad kabaretowy nie trzeba było długo czekać. Dzisiaj w Teatrze Zdrojowym mieliśmy show Grzegorza Halamy i jego ekipy. Z Natalą byłyśmy już umówione miesiąc temu 😀 Udało nam się wcześniej w JCK-u skołować plakaty. Natalia bierze ze sobą flamaster, ja telefon z aparatem i jazda! Zaklepane miałyśmy miejsca w pierwszym rzędzie (mmmm 🙂 ), więc widok świetny. Chwilka, chwilka… i wreszcie się zaczęło. Godzina kapitalnej zabawy. Totalny miszmasz, stan przejściowy między starym a nowym programem. Dresiarz opowiada dziecku bajkę na dobranoc, spotykają się nadludzie, dziennikarz gada z panem Józkiem (Mr Józek Superstar :))) ), gangster próbuje prowadzić sklep ze sprzętem AGD, wybrzmiewa pieśń o Heńku, co ufoki spotkał, Jaros w dresie oznajmiający żonie (Halama za kulisą), że nie mają balkonu, monolog o „ojcu chrzestnym”, kultowe „Śpiworki”, francuski kucharz macha parówkami, a w finale wieloryb i kaczka morska 😀 śpiewają „Szantę”. Jakby jeszcze dodać nawijki Halamy, to już jest wszystko 🙂 Ubaw tym większy, że na sali było jakieś małe dziecko i a to się zaśmiało, jak już reszta przestała, a to zażądało, żeby w „Szancie” Halama był kaczką… 😀 Potem tylko „spotkanie organizacyjne” w toalecie (rodem z PRL-u… znaczy się toaleta, nie spotkanie) i śmigamy po autografy. Obok wejść do teatru jest wejście na scenę i tam ustawiła się kolejeczka. My byłyśmy fajne, nam się nie śpieszyło, to wszystkich przepuściłyśmy 🙂 Potem była miła rozmowa, początkowo z samym panem Grzegorzem, potem zawezwano Jarosława (jak to poważnie zabrzmiało: Jarosława :] ) i mały zaskok, bo mnie poznał („Co tam na forum?” 😀 ). Troszkę pogadaliśmy, były autografy, zdjęcia, miło i w ogóle 🙂

Tylko po powrocie i zrzuceniu fot z telefonu okazało się, że to moje jest rozmazane. Mogę przeklnąć? Nosz kurwa. Ale i tak wstawię.

2 komentarze do “Grzegorz Halama Show”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *