RYKowisko ;)

Wczoraj WOŚP zagrała także i na takiej prowincji jak Jelenia Góra. Wreszcie? Nie, już od kilku lat mamy i swój finał 🙂 Poszłyśmy z mamą się rozejrzeć, co się na Placu Ratuszowym dzieje i poszłyśmy do domu. Ale ja, uparta baba 😉 , pomimo perswazji rodzicielki postanowiłam się wybrać na występ gwiazdy wieczoru – zespołu Łzy. Nie przepadam za nimi szczególnie, ale miałam ochotę na dobrą zabawę 🙂 Zresztą miała tam być Natalia – moja internetowa kumpela z Kabaretowej Społeczności Fanowskiej. Tak więc bandana z agrafką na łepetynę (trochę stylizacji nie zaszkodzi) i ruszamy. Najpierw występ zespołu o nazwie brzmiącej bodajże Leniwiec (świetnie grali, swoją drogą), potem przerażająco wręcz piękne „Światełko do nieba”, a kwadrans później się zaczęło! Miałam w sumie kapitalne miejsce – najpierw bardzo blisko sceny, koło głośnika co prawda, ale się człowiek szybko przystosował, a później…przy samej barierce. Natalia ( w koszulce z napisem „Łzy” na kurtce ) z racji tego, że należy do oficjalnego fanklubu Łez, mogła sobie ze swoją ekipą ( także członkami FC ) szaleć pod samą sceną. Nie to, żebym zazdrościła :] A po koncercie ( około 22 ) żeśmy wreszcie stanęły twarzą w twarz 🙂 Na krótko ( bo na każdą już rodzice czekali), ale to zawsze coś. Następnym razem spotkamy się na jakimś występie kabaretowym 😀

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *