Wuzzlandia (3): Karaoke

Poniższy wpis dla większości pozbawiony będzie jakiejkolwiek logiki. Trudno. Kto ma zrozumieć, ten zrozumie.

 

Rozpoczynam nostalgiczne karaoke 😉 Wszelkie luki tudzież okaleczenia tekstu usprawiedliwiam zacierającymi się już wspomnieniami.

 

„Cenzura to bzdura.

Połamcie sobie pióra!

Szalone Animki z cenzury śmieją się!

Figlować, bzikować,

jak trzeba to zwariować.

Po pierwsze ten szalony świat już nie uchroni się

więc celem Animków jest niezłego świra mieć.

Co w tym złego mój kolego, że nas na to stać?”

 

„Już odchodzi zima i topnieje śnieg i słonko pieści twarz,

lecz bałwanku mimo to wcale nie smuć się, bo wkrąg przyjaciół masz.

Zacznie noc z czary swymi, a księżyc starszy pan

o twych kłopotach wnet zaradzić umie sam.

Zbierze swój gwiezdny pył – to wcale nie jest żart,

gdy prosto w nosek dmuchnie i zadziała czar

i jesteś już Boulim

(przerwa – interlude [można śpiewać „szalala” czy na co macie ochotę])

Kapelusz masz i czerwony szal.

Do twarzy ci możesz w nim iśc na bal.

Z wszystkimi wkrąg żyjesz za pan brat .

Chodź i w dalszy ciąg kochaj znów cały świat.

Bouli Bouli zostań razem z nami

Bouli Bouli (przygrywka [„szalala” dozwolone])

Bouli Bouli bardzo cię kochamy

Bouli Bouli (przygrywka [pw.])”

 

„Chip Chip Chip i Dale pomoc niosą

Chi Chip Chip i Dale dniem i nocą.

Gdy w każdej chwili złej wychwycą ślad,

to nic im już się nie wymknie z łap”

 

„Sindbaaad, Sindbaad

z tobą się żyje weselej.

Sindbaaaad, Sindbaaad

i ty się do nas też śmiej”

 

„Gdzie jest słonko, kiedy śpi?

Czy wilk zawsze bywa zły?

Dokąd tupta nocą jeż?

Możesz wiedzieć, jesli chcesz.

Domowe przedszkole wszyskie dzieci kocha

i chce byśmy także kochali je trochę.

Domowe przedszkole, czy słońce, czy deszcz

przyjść może do ciebie, jeśli tylko chcesz.

Przyjść może do ciebie, jeśli tylko, jeśli tylko chcesz”

 

To tyle na dzisiaj. Dziękuję za uwagę.

Nostalgiczne karaoke powróci.

4 komentarze do “Wuzzlandia (3): Karaoke”

  1. I jestem tu po raz kolejny. Pozwolę sobie na małe poprawki:”figlować, bzikować – gdy trzeba to zwariować,bo wiecie ten szalony świat już nie uzdrowi się” – tak przynajmniej brzmi moja wersja :). Przygody Animków – druga po Wuzzlach bajka, byłem już wystarczająco duży żeby ją sobie nagrywać, a jak się potem okazało wystarczająco głupi, żeby ją skasować :).

    1. Dziękuję za wizytę i poprawkę. Jednak lata nieoglądania robią swoje ;)P.S. Po odkryciu strony http://www.nostalgia.pl dostałam okrutnego fioła na punkcie starych seriali animowanych. Niech to tłumaczy pojawienie się takiego cyklu jak „Wuzzlandia” 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *