Grupa MoCarta

Byłam, byłam dzisiaj! 😀 Grupa MoCarta na żywo… Czy jest lepszy sposób na zakończenie tego roku?

Odpowiedź brzmi:

NIE! 🙂

Był „Dziki Zachód” i mój ulubiony moment, jak Michał Sikorski (drugie skrzypce) niby że dostaje strzałą to jest smyczkiem 😉 , była „Mandaryna” 😀 , było moje ukochane „Nie śmiejcie się z taty”… Zastanawiacie się, jak to zagrali? Nie powiem, trzeba było sobie pójść 😉 Co jeszcze? Taki świetny numer po ciemku z takimi malutkimi światełkami, opowiastka o „dniu następnym”, awangardowa aranżacja kolędy (i patrzcie, już nie pamiętam, jakiej….skleroza :] ) z udziałem pana z widowni, rock smyczkowy („Satisfaction” zagrane przez kwartet smyczkowy – czujecie to? 😉 ), „Czterej pancerni” i jeszcze kilka rzeczy, o których zapomniałam 🙂

Po prostu cud, miód i orzeszki! 🙂

Panowie: WIELKI SZACUN 🙂

 

P.S. Tylko szkoda, że autografów nie udało mi się zdobyć, ale już dwie koleżanki się zgłosiły do przeprowadzenia szkolenia 😀

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *