No i jednak piekielny Kaczor to zrobił.Mamy żałobę narodową.Znaczy się ONI mają.Ja nie.Mi to do „szczęścia” niepotrzebne.Jak ktoś chce uczcić pamięć tych górników,to niech sobie świeczkę w oknie zapali.Mówię stanowczo:nie ma we mnie zgody na coś takiego.Z jakiej racji ktoś ma mi narzucać,czym mam się przejmować?Zresztą,to tylko pic na wodę.Taka okazja do poudawania,jakim to jest się dobrym.Tjaaa,akurat.
No i z tej „okazji” zdjęli mi wczoraj „Włatców móch”.Sukinkoty.Wiele mogę darować,ale tego to nie.
Ale i tak najgorzej mają ci,co w weekend mieli iść na imprezę andrzejkową…Jak nic odwołają i z zabawy nici.No,chyba,że poszkodowani zrobią sobie własną i ostentacyjnie głośno będą się bawić.Tylko,że na to potrzeba odwagi.
Z góry uprzedzam pytania,czy ja bym potrafiła.A i owszem.