No i poszliśmy.Wyposażyłam się w cztery kanapki i Grześka (tak na zaś 😉 ).Jak się okazało,popędzili nas do „Granda”.Ueeee (to najgorsze z trzech kin,jakie mamy w Jeleniej).Gdy już towarzystwo porozsiadało się w fotelach (i przygotowało prowiant 🙂 ), a seans się rozpoczął (bez reklam-wow! :]),na samo dzień dobry były śmiechy.Tak,tak-moje przypuszczenia się potwierdziły.”Kto nigdy nie żył” nie jest dobrym filmem.Jak może być,skoro w momentach filmu,które w zamierzeniu miały być poważne,publiczność pękała ze śmiechu?
Ale zabawa była miodna.Dobrze,że skonsumowałam przygotowane pożywienie w połowie filmu,bo potem mogłabym się zatkać.Potem pojawili się na ekranie Joanna Liszowska i Wojciech Mecwaldowski jako najciekawsi bohaterowie filmu-Elka i Artur 😀 W szczególności Wojtek-w roli takiej ciućmy to ja go jeszcze nie wiedziałam 🙂
Zresztą,cieżko to opisywać-ja po prostu przytoczę najlepsze kawałki :>
1.Elka i Artur,popiwszy co nieco winka,wracają w towarzystwie Marty (siostry Artura),wracają do swojego pokoju w motelu wąskim korytarzem,tańcząc i obijając się o ściany (bez Marty,of course-ona była trzeźwa :> ).
2.Ksiądz Jan zajmował się w klasztorze hodowlą pietruszki.Ktoś na sali zgrabnie skomentował:”Zioło” 🙂
3.Jan i Marta wracają do motelu i zastają Elę i Artura przy kominku z nieciekawymi minami.Marta pyta się ich,czy jadą (wybierali się na koncert).Elka oznajmia,że koncert jest odwołany.W tym miejscu następuje „smętna”,nie do powtórzenia (bo nie dało rady tego w całości zapamiętać :]) rozmowa pomiędzy Elą i Arturem.W końcu Artur ze łzami w oczach oznajmia:”Chcę być sam” i wychodzi.Głośny śmiech na sali 😀
4.Ela i Artur spotykają znanego muzyka i proszą go o autograf.Artysta pyta,dla kogo ma być.
Ela:Dla Eli i Artura.
Artur:Dla Artura i Eli.
Ela:Przestań.
Clou wieczoru:Marta,całkiem goła (no,no,minister G. nie będzie zadowolony… :> ),zaczyna całować księdza Jana w oczywistym celu.On odsuwa ją od siebie i mówi jej,że ma HIV.Ona patrzy się na niego przez chwilę i nic,dalej swoje.On znowu ją odsuwa i mówi:”Ale ja jestem księdzem”.Cała sala w śmiech XD
Poza tym dodam jeszcze,że z wielkim uznaniem publiczności spotkała się scena pogrzebu narkomanki z kapelą rockową zamiast organisty i strzykawkami wbijanymi w trumnę :>
A miało być poważnie…:>