Znowu Wrocław :)

18 września w ramach Festiwalu Nauki 1 a wraz z paroma innymi klasami zrobiła wypad do Wrocławia 🙂 Na Uniwerku odbyło się parę wykładów.Każde z nas miało być chociaż na dwóch,to wybrałam te o teroryzmie i stanie wojennym z punktu widzenia prawa.Ten pierwszy cieszył się chyba najwiekszym powodzeniem-to cud,że dorwałam jakieś miejsce siedzące,bo było tyle ludzia,że na schodach siadali! :0 Ale mieli rację,bo wykład był bardzo ciekawy.Czego nie można powiedzieć o tym na temat stanu wojennego :/

Po drugim wykładzie mieliśmy dwie godziny luzu.Kierunek-Empik!!!! 🙂 Wiedziałam jedno-to jest jedyna okazja,żeby wreszcie zdobyć TĄ pozycję.Wpadłam na bodajże 2 piętro (dział z książkami) i zaczęłam gruntownie przeglądać regały.Nic.Już chciałam skapitulować,ale (jednak!) zdecydowałam się zawrócić i jeszcze raz popatrzeć.I BOGU DZIĘKI!Były tam dwa egzemplarze!!! Marek Stokowski „Samo-loty”.Tyle czasu szukałam tej książki,dlatego jeszcze do niej wrócimy 🙂

Ze zdobyczą w torbie zeszłam na parter,do płyt CD i prasy.Pokrążyłam trochę tu i tam.Na muzycznym widziałam „Cztery struny świata” Grupy MoCarta i „Przechowalnię”,ale nie miałam już wystarczająco dużo kasy 🙁 ,dlatego postanowiłam pogrzebać po przecenach.I…Normalnie biały kruk.Strzały z Aurory! :0 Przecenione do siedmiu złotych (a dokładnie do sześciu złotych i dziewięćdziesięciu dziewięciu złotych :} ).Grzechem byłoby nie wykorzystać takiej okazji! :]

Poza tym wpadłam do uroczego sklepiku z pamiątkami na Rynku i kupiłam takiego niuchnego aniołka z drewna 🙂

I już trzeba było wracać 🙁 Jeszcze z Wrocławia nie wyjechaliśmy,gdy rozpoczęłam lekturę „Samo-lotów”.

 

I tu się kończy pewien etap mojego życia.

Ostatni raz coś takiego miało miejsce 23 maja,podczas projekcji filmu „Hi Way” w kinie Lot w Jeleniej Górze.

To było jak przejście na wyższy poziom Jedi.

 

Kim właściwie był…albo kim właściwie jest Marianek?…

Czy chłopcem,który musiał zbyt szybko dorosnąć?…

Czy mężczyzną,który właściwie pozostał dzieckiem?…

A kim jest teraz?…

Aniołem?…

Odrzutowym czy turbośmigłowym?..

Czy szybowcem?…

A może bardzo młodym aniołem awionetką?…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *