Suprise,suprise :)

Niedziela 25 wrześna przyniosła mi kolejne miłe zaskoczenie.Z bliżej nieznanych przyczyn oglądałam wieczorynkę,a konkretnie „Pszczółkę Maję”.Głos jednego z bohaterów,myszki imieniem Aleksander,wydał mi się dziwnie znajomy.Akurat wtedy do mojego pokoju weszła mama,więc się jej pytam:”Czy ten głos nie wydaje ci się znajomy?”.Mama chwilę posluchała i odpowiedziała:”A czy to przypadkiem nie Henryk Talar?”.Ja na to:”Coś ty,on nie ma takiego wysokiego głosu”.Posłuchałam jeszcze chwilkę i stwierdziłam:”Trochę podobny głos do Talara,ale nie dałabym głowy,że to on”.A tu kuku,to był on.No proszę.Od tej niedzieli zacznę oglądać „Pszczółkę Maję” 🙂

 

A tak na marginesie-odnoszę wrażenie,że świat postanowił miłymi zaskoczeniami wynagrodzić mi przykrą wieść z piątku 23 września.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *