Jestem zła?

Zastanawiałam się, czy tego nie zignorować, ale w końcu mało mnie szlag jasny nie trafił, więć postanowiłam o tym napisać. Otóż okazało się, że jestem zła, bo w ogóle nie przejęłam się śmiercią niejakiej Grażyny Janas z Wałbrzycha. Jestem zła, bo uważam, że najpierw powinnam się zajmować swoimi sprawami, a dopiero potem cudzymi. Jestem zła, bo bronię swojej opinii. Jestem zła, bo śmiałam mieć inne zdanie niż większość, a to wiekszość ma „rację” (?).

I tak myślę – śmiać się czy płakać?

Ten kraj nie schodzi na psy przez polityków, ale przez porąbaną ludzką mentalność. Paranoja.