Wstałam o ósmej. W ferie. Dziwne, prawda? No, ale czego się nie robi, żeby zobaczyć Mistrza Wojciecha Ziemiańskiego w jeszcze jednej roli 🙂 Widziałam już kiedyś ten odcinek „Na dobre i na złe” i nie podobał mi się. Dzisiaj obejrzałam go drugi raz (po chyba trzech latach) i nadal nie uważam go za jakiś szczególnie udany. Ale wiadomo, Ziemiański nawet na takiej sobie roli potrafi stworzyć ciekawą kreację. Warto było popatrzeć sobie, choćby ze względu na niego. A tak poza tym, to przynajmniej połowę jego filmografii mam zaliczoną 🙂
O! Jestem pierwsza! 🙂 Siemka! O ósmej w ferie? OMG….Noo tak,na Dobre i na złe…Jedyny serial jaki jeszcze czasem obejrzę….tylko dlatego,że gra tam Deląg 😉 Pozdrawiam :*
No widzisz… Ale dla pana Wojtka – wszystko 😉