24 września.Niedziela.Miałam iść na Barejadę,na kabaret Słuchajcie.Nie poszłam.To jest pomyliłam godziny.Co za dupa ze mnie.
Ale na Jarmark Staroci poszłam.Archiwalnego „Kawajca” i parę japońskich kart telefonicznych kupiłam 🙂
I minęłam na Placu Ratuszowym na wysokości Cepelii niespodziankę.
W osobie Jarosława Marka Sobańskiego.
Bo jego to się w tłumie nie da nie zauważyć 🙂
trzeba było mnie zagaić to bym przynajmniej opowiedział jak było podczas wystepu „na gorąco”pozdro!( obok mnie szła kask i tomek)jms
No widzisz,niby to takie proste,nie? Tylko ja nieśmiała jestem.Zbyt nieśmiała.Nie byłam w stanie nawet się Tobie solidnie przyjrzeć (i dostrzec Kaśki i Tomka).Ale „następną razą” zagaję.Obiecuję! :)Pozdrawiam.