To jednak zabawne – w takie zarobione, męczące dni z kiszącą się pogodą przychodzą do człowieka co lepsze wieści… 🙂 13 czerwca idziemy ze szkołą na „Romea i Julię” 😀 Tak się ucieszyłam, że przez resztę polskiego nie byłam w stanie się skupić 🙂 Perspektywa ponownego ujrzenia na żywo panów Cinkowskiego, Grondowego, Dudzika, no i Wnuka 😉 nie pozwala myśleć normalnie…
Coś mi się widzi, że przez maj i czerwiec pojawią tu się jeszcze długie, dobrze upasione sprawozdania. Poza wypadem na sztukę Szekspira mam w planach jeszcze jedno wyjście do teatru. W sobotę 19 maja wraz z Natalą idziemy na „Wódkę z rumem”. Czyli kolejne „teatralne” miesiące przede mną 😀