Ja to mam szczęście.Wczoraj na w-f-ie graliśmy w siatkówkę.jeden z moich kolegów,Marek,chciał uratować sytuację i kopnął piłkę.Zgadnijcie,w kogo trafiła?Oczywiście mnie.Do tego w twarz.Prosto w nos.Do teraz łeb mi pęka.
Popkulturalny gryzipiór na różnych dróżkach.
Ja to mam szczęście.Wczoraj na w-f-ie graliśmy w siatkówkę.jeden z moich kolegów,Marek,chciał uratować sytuację i kopnął piłkę.Zgadnijcie,w kogo trafiła?Oczywiście mnie.Do tego w twarz.Prosto w nos.Do teraz łeb mi pęka.